Poniedziałek, Środa - 10:00 - 18:00 Wtorek, Czwartek, Piątek - 8:00 - 16:00

Logopedia na wesoło

Gimnastyka buzi i języka:

 

Przygody Kotka Kłopotka

 

Kotek Kłopotek wstał rano, przeciągnął się (robimy językiem „koci grzbiet”) i wypił miseczkę mleka na śniadanie (naśladujemy chłeptanie językiem mleka). Był piękny dzień, więc Kłopotek postanowił wybrać się na spacer. Szedł wyboistą drogą (dotykamy językiem każdego ząbka po kolei), aż dotarł na wielką łąkę. Rozejrzał się dookoła (oblizujemy usta), spojrzał w górę (język do nosa), dół (język do brody) i na boki (język dotyka najpierw jednego kącika ust, potem drugiego). Wokół było pełno pięknych kwiatów, które wspaniale pachniały (wdech nosem, wydech ustami). Zaczęło robić się późno, więc kotek Kłopotek postanowił wracać do domu. Szedł tą samą wyboistą drogą (dotykamy językiem ząbków). Gdy wrócił, był bardzo zmęczony (ziewamy), więc wypił miseczkę mleka na kolację (naśladujemy chłeptanie językiem mleka) i poszedł spać (chrapiemy).

 

 

Usprawniające narządy mowy:

 

„Zimne ręce” E. M. Skorek

 

Uhu ha, uhu ha, mroźną zimę mamy.

Nasze ręce mocno zmarzły, więc na nie dmuchamy.

Zimne ręce ciągle mamy, nierozgrzane wcale.

Jeszcze sobie podmuchamy na ten i ten palec.

Uhu ha, uhu ha, mroźną zimę mamy.

Żeby ręce nam nie zmarzły, to na nie chuchamy.

Sroga zima mocno trzyma, płatków tysiąc leci.

By minęła szybka zima, pilnie ćwiczą dzieci.

Uhu ha, uhu ha, dzieci zimę mają.

Zmarzły dzieciom małe noski, więc na nie chuchają.

Nie wykonał ktoś zadania, temu zimno będzie.

Nam jest ciepło od chuchania, chociaż zima wszędzie.

 

 

„Śmiecholandia” E. M. Skorek

 

W Śmiecholandii- państwie małym,

słynnym w świecie prawie całym,

ludzie śmieją się tu wszyscy:

 

Śmieją się panowie w kapeluszach na głowie:

  • -Ho, ho, ho…(śmiech męski rubaszny)

Śmieją się panie grube jak banie:

  • - Ha, ha, ha…(śmiech kobiecy)

Śmieją się chłopcy – mali bigbitowcy:

  • - Ha, ha, ha…(śmiech wesoły, hałaśliwy)

Śmieją się dziewczynki piękne jak malinki:

  • -Hi, hi, hi…(śmiech piskliwy, chichotliwy)

 

Śmieje się staruszka wprost do twego uszka - He, he, he…

Wszędzie słychać śmiech wesoły,

w sklepie, w biurze, wokół szkoły,

w banku, w barze i w taksówce,

w kinie, w szkole i na klasówce.

 

Śmieją się panowie w kapeluszach na głowie:

  • -Ho, ho, ho…(śmiech męski rubaszny)

Śmieją się panie grube jak banie:

  • - Ha, ha, ha…(śmiech kobiecy)

Śmieją się chłopcy – mali bigbitowcy:

  • - Ha, ha, ha…(śmiech wesoły, hałaśliwy)

Śmieją się dziewczynki piękne jak malinki:

  • -Hi, hi, hi…(śmiech piskliwy, chichotliwy)

 

Śmieje się staruszka wprost do twego uszka - He, he, he…

Śmiech rozlega się wokoło,

wszędzie w kraju jest wesoło,

tak się głośno śmieją wszyscy,

krewni dalsi oraz bliscy.

 

 

Utrwalające wymowę i pisownię głosek [s], [sz]:

 

„Osa” M. Lubina

 

Lata osa koło nosa

profesora Kabanosa, hałasuje no i kąsa.

Na to się profesor dąsa,

bo wpisuje do notesów

dwa pomysły z SMS-ów.

 

 

„Szakal” M. Lubina

 

Szakal szatę ma szykowną,

szarą i wygodną,

w tym szalik niewielki

i szorty, i szelki,

i szablę u boku…

Hej! Do walki szakal gotów.